POLIFOSKA

Tegorocznej jesieni będziemy mieli duży problem z mszycami zasiedlającymi zboża ozime. Po suchym i bardzo ciepłym lecie możemy się spodziewać bardzo dużych nalotów tych szkodników. Jest to o tyle groźne, że są one wektorami chorób wirusowych zbóż.

Groźne wirusy

Efektem jesiennego licznego bytowania mszyc w łanie zbóż ozimych jest wiosenne występowanie chorób wirusowych. Im wcześniej mszyce zaatakują tym potencjał infekcji chorobami wirusowymi będzie większy.

W okresie wiosennym na jęczmieniu widoczne są wówczas objawy żółtej karłowatości jęczmienia (BYDV), czyli zżółknięcie liści oraz karłowacenie roślin. Ta sama choroba ujawnia się także na innych zbożach takich jak pszenica i pszenżyto, lecz objawy są nieco inne. U tych zbóż pojawia się skarłowacenie, lecz liście przybierają barwę czerwieni, pomarańczy i fioletu.

Natychmiastowa ochrona chemiczna

Wśród mszyc w okresie jesieni najliczniej obserwuje się mszycę czeremchowo-zbożową, która jest głównym sprawcą rozprzestrzeniania się wirusów. Dlatego tak ważny jest zabieg insektycydowy wykonany w momencie zaobserwowania pojawu szkodnika na plantacji. Jest to jedyna w pełni skuteczna metoda, a brak ochrony może okazać się opłakany w skutkach. W celu szybkiego zwalczania mszyc najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie środków o działaniu powierzchniowym (czyli pyretroidy i fosforoorganiczny chloropirfos). O ile wystąpi taka konieczność kolejny zabieg insektycydowy zaleca się wykonać preparatem o działaniu układowym (tj. acetamipryd). Każdy zabieg musi być wykonany po wizycie na polu i stwierdzeniu, że szkodniki są obecne na plantacji i stanowią zagrożenie.

Oceń poradę

© 2014-2019 Grupa Azoty Police | Created by Empressia
polifoska.pl